8/26/09

Clothes and make-up

Dzisiaj bedzie trochę o ubraniach i makijażu. Ołówkowa spódnica w pepitkę to mój ostatni własny projekt. Nie jest to oczywiście skomplikowane wysokie krawiectwo, tylko raczej prosty, uniwersalny fason urozmaicony srebrnym zamkiem. Materiał spódnicy ma ciekawą fakturę i jest na tyle gruby, że będe ją mogła nosić w chłodne jesienne dni. Mam już pare pomysłów z czym ją zestawić, niebawem Wam pokaże. Druga sprawa to makijaż. Moje podstawowe kosmetyki to: podkład, tusz do rzęs, eyeliner, róż do policzków, szminka. W tym sezonie wprowadzam nową rzecz: kredkę do brwi. Odkryłam ją niedawno i muszę stwierdzić, że jest to w moim przypadku (jasnych, niewidocznych brwi) genialny wynalazek. Daje oczom nową, mocniejszą oprawę. Jeśli macie jakieś własne makijażowe wynalazki, to chętnie się o nich dowiem:)

ENGLISH: Today's topic: clothes and make-up. Recently, I've been designing some simple clothes. My last item is this printed skirt with zipp. I like the texture of the material and it's warm enough to be worn on cold autumn days. I've already got some ideas, what I can wear it with - I'll show you soon.To put my make-up on I need: mascara, eyeliner, blusher and lipstick. Onething that I've discovered this season is the eyebrow pencil. It makes my pale, inconspicuous eyebrows visible - great! It makes my eyes look different. Well, if you have any ideas concerning make-up, let me know? :)




62 COMMENTS:

PJ said...

pepitka jest teraz bardzo modna wiec widze ze wiesz co w trawie piszczy ;)
tez kupilam osattnio kredke do brwi i jestem z niej zadowolona!
to czekam na notke ;)

Anonymous said...

no to czekam na zestawy. A pepitka faktycznie modna.
Pokaż rezultaty makijażowego odkrycia.!

Silvestre said...

Hej. ten anonimowy to ja, Silvestre...
Nie zalogowana.
:)

Mycha said...

uwielbiam pepitkę !
zazdroszczę umiejętności szycia bo niestety ja mam do tego talentu ;<

Atenea said...

the skirt is very beautiful for Winter ;)!

kajka said...
This comment has been removed by the author.
kajka said...

Witaj alice:) Od jakiegos czasu sledze Twojego bloga, nawet załozyłam swojego niedawno:) Co do brwi to ja polecam mocno paletke do brwi essence:)Jak dla mnie to genialny wynalazek- są to 2 cienie w kolorze brązu ciemnego i jaśniejszego z pędzelkiem. Mimo, że mam dość ciemne brwi to podkreslam je własnie tymi cieniami- obecnie jasniejszym. Trzyma się swietnie i wygląda naturalnie( bo z kredką często potrafiłam przesadzic) To na tyle:0 Pozdrawiam i zapraszam w odwiedziny na mojego bloga:)
p.s. spodnica swietna!:)

Aspartate said...

Polecam paletę do brwi firmy essence - dostaniesz w Naturze. jest jasny i ciemny brąz. Bardzo wydajne i wspaniale podkreślają brwi :)

agatiszka said...

Ha, ja mam taką spódnicę w biało-czarną pepitkę i powiem, że pomysł wszycia w nią ekspresu bardzo mi się podoba. Dzięki za inspirację!

Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
agatiszka.blogspot.com

Anonymous said...

co do odkryć makijażowych szczerze polecam : http://www.snobka.pl/dzial/263 nie każdy maijaz jest wart uwagi aczkolwiek wiele sie mozna nauczyc ;) / baska

malwina said...

Kredka do brwi to dla blondynek fantastyczny wynalazek.Sama odkryłam ją jakiś rok temu i doprawdy nie wiem jak mogłam wcześniej się bez niej obejść. Róż inglot widoczny na zdjęciu też jest genialny, polecam też maybelline dream mousse blush:)

vintage said...

właśnie nie dalej niż tydzień temu myślałam nad wszyciem suwaka do swojej pepitkowej spódnicy ;>

Hemoglobina said...

z jakiej firmy jest Twoja kredka do brwi?

Mała Gosia said...

spódnica zapowiada isę fajnie :) a co do makijażut to zdecydowanie bardzo barwne oczy w stylu lat 80 tych :) ale tylko na wieczór ;)

Pappelschnee said...

I'm also blessed ;) with invisible eyebrows and I use a golden eyeliner instead of an eyebrow pencil. And I'm so in love with the mineral powders and blushes.

fashionforelks said...

hah pepitka jest cudowna ;))
fajny pomysł z wszyciem suwaka

Georgia said...

That skirt is amazing. The fabric is great, a good choice and love the zip detail
It would be mine

Ula said...

Mój makijaż to jedna wielka żenada...
Nie maluję się prawie wcale, a jedyne co mi wychodzi to pomalowanie ust na czerwono, nałożenie podkladu/pudru czy pomalowanie policzków różem... No dobra, rzęsy tez potrafię pomalować, ale mam tak beznadziejne, że nawet z tuszem ich nie widać, wiec po co się fatygować
Co do brwi, to od czasu do czasu używam henny.

Moje umiejętności malowania się to ewidentna pozostałość po Uli-chłopczycy, którą byłam przez wiele lat;))))))).

Oczywiscie chcialabym, zeby bylo inaczej z tym moim makijazem;).

Dominika said...

Śliczne zdjęcia! Bardzo podoba mi się faktura spódnicy, ten materiał jest taki gruby i mięsisty. Jestem ciekawa jakie zestawienia wymyślisz :) Co do makijażu - również podkreślam brwi (tak, tak też jestem blondynką ;) i ostatnio eksperymentuje z cieniem do powiek nałożony na całą powiekę, aż do brwi. Głownie ciepłe kolory - brązowy, karmelowy, miedziany. Ciekawy efekt :)

Nerdic.. said...

Great necklace and love the nailpolish, great colors.
X, fashion-nerdic.

Anonymous said...

Narobiłaś ludziom smaku, teraz się pokazu w spódniczce i makijażu!! Jestem bardzo ciekawa, jak będziesz wyglądac. Spódnica jak na razie bardzo ładna ;)

white tights said...

żebym ja umiała obsługiwać coś poza lakierami i tuszem do rzęs. czekam na zdj z podreślonymi brwiami. w moich wyobrażeniach wygląda to b. ciekawie.

marcepanowa said...

Ja polecę tusz do rzes Maybelline Collosal 10% black, chociaz Ty pewnie wolisz brazy ;) Uzywalam wielu tuszy, ale ten jest najlepszy (poza chanel), lepszy od Lancome Hypnose nawet. Ja na rzesy nie moge narzekac, chodzi mi glownie o najczarniejsza czern i tu zdecydowanie Collosal wygrywa.

Co do sztuczek, to patent mojej babci z lyzeczka od herbaty: aby podkrecic rzesy i "otworzyc oko" nie tzreba miec zalotki - wystarczy przylozyc na chwile do oka mala lyzeczke i przytrzymac :)

U Ciebie bardzo podoba mi sie srodkowy kolor lakieru, bardzo!! No i biżu, rzecz jasna.

Kenza * said...

I really love the skirts!! Very nice!

kukurydzazpuszki said...

Na jasne, niewidoczne brwi polecam Ci henne. Zrobiona u kosmetyczki kosztuje grosze a masz efekt malowanych kredką brwi na dwa tygodnie :)

Soaked in sequins said...

Great skirts!!

(ab) said...

Mam makijażową sztuczkę- jeśli czujesz, że wyglądasz na zmęczoną, malując oko nałóż na zagięcie powieki nieco różu (najlepiej w brunatnoróżowym kolorze).W kąciku oka- jasny,rozświetlający cień.Tusz do rzęs. Potem ten sam róż na policzki. W ten sposób wygląda się świeżo.Przejrzysty błyszczyk do ust na powiece też daje podobny efekt. Poza tym oko lepiej niż obrysowane wyraźną linią kredki wygląda podkreślone linią cienia o roztartych,niewidocznych konturach (chłodne brązy, beże, bo ciepłe kolory sprawiają, że oko wygląda na zmęczone). Żeby rzęsy wyglądały na gęste i zdrowe ( to działa!) przed nałożeniem na nie tuszu posmaruj je wazeliną albo oliwką dla dzieci.

Anonymous said...

łał spodnica bardzo fajna ;d
lakiery inglota xD wydaja mi sie najlepsze ;d ze wszystkich jakie miałam.

telecharger said...

pokaz efekty :>

ruciaprada said...

a jakiego rozu uzywasz,czyzby to był Inglot??co sadzisz o tej marce,bo ja jakos ciagle probuje sie przekonac i nie moge..napewno moge polecic pomadke Inglota w kolorze 110,mocny roz,ale ciekawy kolor,zwłaszcza na jesien:)
zapraszam na mojego bloga:
http://anna-ruciaprada.blogspot.com/

Nataly R. said...

eyebrow pencil is a great thing but it always takes quite much time to make your eyebrows look symmetrical. I'd advise you to dye your eyebrows in brown at some beauty salon-it saves so much time in the morning!

6roove said...

podobaja mi się twoje lakiery do paznokci, własnie takie kolory lubie :)
bardzo ladna pepitka i widac, ze spodnica jest z dobrego grubszego materialu
co do brwi nie napisze nic, bo mam je naturalnie ciemne ;)
jesli chodzi o makijazowe sztuczki -często przydaja się perłki rozświetlające, ladnie odswiezaja zmęczoną cerę
pzdr :)

Suzanne said...

beautiful photos!

agnik said...

kiecuszki urocze, a kolory lakierów preferuję fioletowe i zielone
ps. jakiego aparatu używacie z mariką? (wiem, wiem, to pytanie pada pewnie po raz 185604 ;-)

dizia said...

Rozświetlacz, puder rozświetlający - na moją bladą cerę i podkrążone oczy działa wspaniale. Wychodzi całkiem nowa twarz; wypróbowałam puder Sephory i kupiłam z miejsca. Brak mi odwagi, jeśli chodzi o kredkę do brwi, ale rozważam spróbowanie.
Kredka to jedno z podstawowych akcesoriów w kosmetyczce mojej mamy. Drugim jest konturówka do ust, ale to jest sprawa ryzykowna. Niektórym pasuje (np. mojej mamie - używa nobliwych brązów i wygląda dystyngowanie)
Szminka tylko Revlon Matte albo Docteur Glamour Bourjois. Mają śliczne kolory i nie dają się łatwo zjeść.

http://kittenmittens.tumblr.com

Tamaryna Białoczuba. said...

o ile się nie myle to używamy dokladnie tych samych kolorów lakierów ;)

my sElf said...

Ja jestem leniuchem - i w moim przypadku odkryciem kosmetycznym było to, że wystarczy iść raz na miesiąc na hennę brwi, i nie trzeba kombinować z kredką... I dodatkowe 5 minut przed wyjściem :-)

zulka said...

Oprócz kosmetyków , których używasz, z domu nie ruszam sie bez rozświetlacza i zalotki (koniecznie!)

Karnikova said...

hello :) i also have invisible blond eyebrows :( can you tell me which brow pencil you're using?? thanx

Anonymous said...

Mam nadzieję, że wkrótce zaprezentujesz się nie tylko w nowej spódnicy ale także makijażu. A swoją drogą - ostatnio zastanawiałam się jakich kosmetyków używasz:)

LACY said...

wow, these photos are so simple and so beautiful :)

lacysmess.blogspot.com

aife said...

Dobrym patentem na powiększenie oka jest również biała kredka do malowania kresek wewnątrz oka (dolna powieka) :)

Karmazynowa said...

hmm nigdy wcześniej nie słyszałam o kredce do brwi - może dlatego, że należe do ciemnobrwistych :P

świetny pomusł z kiecką :P
moje ostatnie osiągnięcie to przerobienie długiej "babcinej" spódnicy na fajniutką do kolanek :P nieługo ją będę prezentowała u siebie na blogu więc zapraszam ;)

www.karmazynowa-szafa.blogspot.pl

Karmazynowa said...

hmm nigdy wcześniej nie słyszałam o kredce do brwi - może dlatego, że należe do ciemnobrwistych :P

świetny pomusł z kiecką :P
moje ostatnie osiągnięcie to przerobienie długiej "babcinej" spódnicy na fajniutką do kolanek :P nieługo ją będę prezentowała u siebie na blogu więc zapraszam ;)

www.karmazynowa-szafa.blogspot.com

Amelia said...

Ja tam, malując się, ograniczam się tylko do kryklania po oczach- eyeliner, kredka, tusz, czasem cienie. Odkryłam ostatnio patent na zagęszczenie rzęs- na ich linii maluję cieniuteńkie kreski, takie, że tylko wprawne oko to dostrzeże. Oprawa staje się wtedy wyraźniejsza, ale wygląda zupełnie naturalnie ;)

venila kostis said...

pepitka zapowiada się smakowicie ;)

Ilo said...

genialnie :))

a bit mischievous said...

i loooove the skirts.. wish, could wear it too :(

Wenden said...

Spódniczka w pepitkę od razu skojarzyła mi się z jesiennym pokazem Ruffian (http://www.style.com/fashionshows/complete/F2009RTW-RUFFIAN). Intryguje mnie z czym ją zestawisz ;)

Fashion Cappuccino said...

I love the skirt so much! Looks very pretty with the zipper! xoxoxxo

Francais said...

zakochałam się w tej spódnicy!

Dannie said...

ur right, that skirt is gonna be perfect for fall!!!
greeeat job- loooving it ;)

FESI said...

OMG I love the last picture! Great blog!

milkyjelly said...

O Masterpiece Max ;D
Polecam hennę na brwi- nie rozpływa się jak kredki ;D Tylko przy nakładaniu trzeba być ostrożnym- ja nie byłam i 2dni bez dużych okularów wyglądałam jak babcia klozetowa ;D

milkyjelly said...

Właśnie ostatnio kupiłam sobie ciepłą spódnicę w szaro czarną pepitkę. Myślałam, że to taki babciny kicz a jednak podsuwasz tu fajne pomysły ;D

beatriz said...

Beautiful!
un saludo

bP_rz said...

co do makijazu - jesli ktoraś z Was mialabym jakikolwiek problem kosmetyczny z mila checia Wam pomoge :) piszcie na maila, pozdrawiam

bP_rz said...

bprz.allegro@gmail.com

Floresa said...

Ja zawsze gdzieś wychodząc muszę mieć ze sobą puder matujący.Mój ulubiony kosmetyk,bo właściwie tylko do niego się ograniczam i czasem do rzęs.Mnie znowuż matka natura obdarzyła czarnymi brwiami,którymi można straszyć.A ciekawa jestem efektu kredki u Ciebie.Hmm a ze wskazówek,to biała kredka powiększa oko,może być nieco roztarta.I też kredka do oczu ,która będzie kontrastować z kolorem tęczówki-wygląda fajnie :) Jak nie próbowałaś,to spróbuj :)

Anonymous said...

Ponoć żeby cienie pod oczami stały się mniej widoczne nie należy malować tuszem dolnych rzęs.

Miss Callista said...

U mnie po przefarbowaniu wlosow problelmem staly sie wasnie za ciemne brwi ;) lecz tu kredka juz raczej nie pomoze ;))
Liczyłam na jakies zdjęcia ;D

Anonymous said...

Hej! :)
Możesz podać nr różowej szminki, której używasz?

Pozdrawiam gorąco,

J.