4/19/09

Vintage Days in Cracow



VINTAGE DAYS
25-26.04


2 dni ciuchowej rozpusty
Zajrzyj i znajdź coś unikatowego!!!

2 days of fashion extragavanza
Come around and find something unique!!!

MAPKA/MAP

Vintage Days on Facebook




55 COMMENTS:

Dominika said...

Chętnie bym zajrzała ale niestety mieszkam na drugim końcu polski. Napewno znalazłoby się coś oryginalnego.

Airelle said...

Czuję, że muszę tam być!

blu said...

zapowiada się ciuchowa rozpusta ;> hmm... może uda się wpaść do Krakowa...

Rysia said...

Szkoda że Kraków tak daleko ;(

Is This Real Life? said...

Cool shoes!
Great blog!

isthisreallife2.blogspot.com

margaryna said...

O fajnie, wpadnę. Trampki z posta urocze ;) twoje czy można je zdobyć na w/w dniach?

Anonymous said...

Kraków... wrrr. Kocham Gdańsk ale u mnie takich cudów nie ma. Jak sie sypną potem posty na blogach ze znaleziskami to przysiegam, ze zjem tabliczke czekolady na jedno posiedzenie.Z zazdrości. ;)

I.W.

Foreveryoung said...

ooh, w takich chwilach żałuję że jestem z nad morza :( ale Tobie życze powodzenia , napewno coś świetnego upolujesz :)

tasteofvogue.com Martyna said...

ach a ja mieszkam w trojmiescie:/

nothh said...

ojj szkoda ze nie moge tam byc..

marcepanowa said...

Pójdę!!

BTW

http://stylecopycat.blogspot.com/2009/04/denim-shirts-from-spring-to-summer.html

Gabriela Francuz said...

Będę tam, na 1000% :-)

pani mruk said...

http://www.etsy.com/view_listing.php?listing_id=23605864
Alice, widziałaś?! szczęściaro!

a&v said...

szkoda ,że nie jestem z Krakowa...
:( A może uda mi się przyjechać ? Byłoby super móc sobie poszperotać i coś znaleźć ;)

Anonymous said...

oooo:) bardzo chetnie!

Mariona said...

LOVE, LOVE, LOVE THE FLOWERS !!!

Ruhvana and Flanelli said...

Very sweet shoes. You have a really nice blog!

Flanelli

Anisty said...

i dlaczego Kraków tak daleko?

Anonymous said...

o, tak blisko mnie:) więc pewnie wpadnę
kmm

Gia said...

z chęcią tylko trzeba mieć bliżej do Krakowa;)

Mirthe said...

The shoes are brilliant!

Gossip Girl said...

czemu w Krakowie?:<

Anonymous said...

Bedzie tam duze zageszczenie szafiarek i modofreaków na metr kwadratowy ^^ Konkursik? Kto sfotografuje sie z najwieksza liczba szafiarek wygrywa! :D

I.W.

Anonymous said...

http://ny-image2.etsy.com/il_fullxfull.65887894.jpg

jak dla mnie ogromne wyróznienie!! gratuluję
a Kraków niestety nie po drodze ;(

Aleksandra i Joasia said...

szkoda, że w tych dniach :(

patryszja said...

cudowne te tenisówki! twoje? gdzie je dostałaś? :)

Francais said...

Eh.. ja jestem z Mazur :)

chaoskontrolowany said...

Kwiatowe trampeczki przeurocze! ;))

Maggie said...

extravaganza is misspelled, wish could be there thou :(

Kwiecista szafa said...

świetne tenisówki <3

Anonymous said...

Boskie te trampki. Przyjade do Krk specjalnie, wiec mam nadzije zeu upoluje też coś tak uroczego

www.stasiaiwladzia.blogspot.com

Nightmarecath said...

oo wpadnę wpadnę.:D

who's me? said...

Those shoes on the picture are sooooooooooo amazing!
xo

pani mruk said...

http://www.facebook.com/photo.php?pid=1579733&op=1&o=all&view=all&subj=71980317225&aid=-1&oid=71980317225&id=697738492 Alice, a co to za ciuchy? ;) bo chętnie bym je przygarnęła, ale niestety fizycznie nie mogę być w Krakowie. ;)

Alice Point said...

margaryna: trampki już niestety zgarnęła moja koleżanka. Ale napewno będzie w sobote i będzie je można zobaczyć na żywo ;)

Anonimowy: praca Dannego Robertsa jest dla mnie naprawde dużym wyróżnieniem! :)

pani mruk: 1. wąska, granatowa spódnica ze złotymi guzikami na całej długości 2. sweterek w czerwoną panterkę. Żałuj, że Cię nie będzie ;P

McCall said...

oh my goodness those shoes are amazing!! i'm not really the fancy shoes kind of girl, i love wearing sneakers. but i don't like looking like everyone else, i love finding unique sneakers like these ones!! thanks for posting :)

bolanowelowe said...

MUSZĘ jechać!
wsiadam w busa i fruu

Gabriela Francuz said...

Alice, tak sobie pomyślałam, że może potraktowalibyście Panią Mruk jako VIPa i szczególną klientkę, wysyłając jej te ciuchy ;-) Myśleliście też w ogóle o sprzedaży wysyłkowej, czy tylko na miejscu? ;-)

Magda said...

Czy to prywatna akcja, organizowana przez Ciebie ? :)

naćpana markerem said...

będą do kupienia tylko Twoje ubrania czy koleżanek też?;D wpadne na bank! ;)

iwed said...

Hallo. Cool blog, but unfortunately i do not understand its language used here, but however, have a nice blogging. Great success for you.

Julia mode said...

wonderful shoes !! ;)
xx

venila kostis said...

fajne, klimatyczne zdjęcie. mam nadzieję, że podzielisz się z nami vintage'owymi zdobyczami, jeśli takowe posiądziesz. ;) pozdrawiam.

Reetr said...

Sigh, if I only could come to Cracow :( The happening will be awesome for sure.

...love Maegan said...

SO CUTE!

Alice Point said...

Gabba: w przyszłości na pewno pomyślimy również o sprzedaży wysyłkowej. Na razie nasz pierwszoplanowy cel: stworzyć w Krakowie Vintage Shop z prawdziwego zdarzenia!

Magda: to akcja organizowana przeze mnie, Marikę i Piotrka.

naćpana markerem: będą to przedewszystkim wyselekcjonowane ubrania przywiezione, nazbierane z różnych miejsc.

Adri said...

Omg, I have almost the same shoes, just in rather bluish shade, are those vintage then?:D

Tola said...

A czy znajdą się u was również męskie ubrania i dodatki??

Alice Point said...

Tola: znajdą się i męskie ubrania i dodatki! I to całkiem sporo! Chłopców też zapraszamy!!!:)

banet said...

ja chcę te buty!

szkoda, że vintage days nie odbywają sie tydzień pozniej;/;/

lilustyle said...

postaram się wpaść :))

abigailview said...

juz sie nie moge doczekac :) napewno wpadne :)

Anonymous said...

Byłam po 12. Trochę już było przebrane ale dało się jeszcze coś wybrać.

Niektore rzeczy dość drogie- zwłaszcza torby, reszta w bardzo przystepnych cenach.
Wszystkie rzeczy interesujące.


Widziałam boski pasek z brązowej skórki z tłoczonymi wzorami ale niestety dość krótki :(

Wyszłam za to ze śliczną apaszką.


Na VD warto było też przyjść chociażby ze względu na miejsce. badzo klimatyczna stara kamieniczka z mnóstwem kotów :)

Anonymous said...

żałuję, że mieszkam na drugim końcu polski!

Anonymous said...

Pomysł ciekawy, ale wykonanie hmm nie tego oczekiwałam.

Ciuchy miały być wyselekcjonowane, a tak naprawdę odzież na VD nie różniła się niczym od ciuchów ze szmateksów, z działu "retro" (tak tak część sh zrobiła specjalny dział "retro" np. sieć Roban).

Za to cena rzeczy była powalająca. Za fioletowe legginsy z lycry, koleżanka zapłaciła 15 zł. Takie same na cichu można kupić za 2-3 złote.

Lepiej zrobić wycieczkę po sh, wyjdzie taniej a efekt będzie taki sam.