poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Dreams come true!


Dwa dni ciuchowej rozpusty w Krakowie. Razem z Mariką i Piotrkiem z pomocą Wójta, Stephany i innych bliskich osób udało nam się zorganizować dwudniową akcję Vintage Days. Na ul. Wrzesińskiej otworzyliśmy dwudniowy, partyzancki Vintage Shop. Można było kupić oryginalne ubrania, dodatki, buty, porozmawiać o modzie i po prostu spędzić miło czas. Byliśmy miło zaskoczeni tak pozytywnym odzewem i dużą ilością osób, która nas odwiedziła. Ta akcja utwierdziła nas w przekonaniu, że Kraków tak samo jak Paryż, Berlin i inne większe miasta, potrzebuje Vintage Store'u z prawdziwego zdarzenia. Musze powiedzieć, że nasze marzenia, co do realizacji takiego właśnie przedsięwzięcia stają się coraz bardziej realne:) Dziękujemy wszystkim za przybycie! :)

Translation: These are photos from event Vintage Days which we organized together with Marika, Piotrek and our friends. We opened two-day, guerilla Vintage Shop in Cracow where we were selling unique clothes, shoes and accesories. In a near future we are planning to open Vintage Shop the real thing. I think our dream are about to come true:)

fot. Marika

84 komentarze:

Bandicoooot pisze...

Super pomysł :) Żałuję, że mnie tam nie było :) :) :) Marynara Bena pierwsza klasa :) Skąd w ogóle wzięłyście rzeczy ?

blu pisze...

butami z pierwszego zdjęcia bym nie pogardziła :) świetny pomysł, szkoda że Kraków daleko... w Warszawie chyba nie ma podobnych inicjatyw?

Lumpexlover pisze...

zazdroszczę Krakowa.. ;( już na zdjęciach wypatrzyłam mnóstwo pięknych rzeczy, które powinny znaleźć się w mojej szafie.. pozostaje powzdychać..

riennahera pisze...

o maj gad! pragnę wyglądać jak Twoja koleżanka z chustką na głowie i oznajmiam, że będę tak wyglądać. chustka wkrótce pójdzie w ruch. o żesz, piękna.

riennahera pisze...

o maj gad! pragnę wyglądać jak Twoja koleżanka z chustką na głowie i oznajmiam, że będę tak wyglądać. chustka wkrótce pójdzie w ruch. o żesz, piękna.

Ola pisze...

Ojoj, absolutnie potrzebujuję tych niebieskich saszek (saszków?) z pierwszego zdjęcia.
A inicjatwa pierwsza klasa - Kraków to jednak fajne miasto jest.

ragandbones pisze...

nie moglem zjawic sie osobiscie, ale poprzez telefoniczne konsultacje dostalem w prezencie zakupiona w partyzanckim Vintage Shopie marynarke z ... a tam, co sie bede chwalil - jest nieziemska :)

marcepanowa pisze...

A ja byłam i nawet coś kupiłam :D

woman in grey pisze...

aaaaa! ale wam zazdroszczę!!! kapitalny pomysł - kocham was!!!!!
taaaak! załóżcie vintage store - mogę w nim zmywać podłogi!!!!!
[i czemuż ja w Krakowie nie mieszkam, czemu?? :( ]

Ewa pisze...

No tak, czekałam, czekałam i... zapomniałam! :/ Pomysł rewelacyjny. Mam nadzieję, że wkrótce będzie jakaś powtórka. No i życzę powodzenia w realizacji planu! :)

Selinas pisze...

świetny pomysł i inicjatywa, gratulacje!:)

Wenden pisze...

Ile pięknych rzeczy, i ludzi! Dołączam się do achów nad koleżanką (Stephany?) z chustką na głowie. Życzę powodzenia w realizacji dalszych tego typu "przedsięwzięć" :)

oliwka pisze...

Łódź zazdrości! :)

pani mruk pisze...

czemu nie powiedziałaś, że sprzedajesz tę wielką torbę z gobelinową klapą?! pojechałabym po nią do Krakowa!

jó. pisze...

byłam, chcę więcej i częściej!

Sh pisze...

Dopisuję się do listy przyszłych klientów Waszego Vintage Store'u!

Gabriela Francuz pisze...

Było cudnie, wyszłam bogatsza o świetną, ogromną czerwoną torbę i szary megawielki kardigan.. Życzę Wam powodzenia w dalszych planach, z całego serca. ;-)

Marie pisze...

I don't understand anything at all, but I like your pictures:D

inu pisze...

przez te zdjęcia nienawidzę mojej matury jeszcze bardziej - to ona skutecznie przeszkodziła mi w pojechaniu do waszego partyzanckiego Vintage shopu.

Kurcze, kiedy następny? bo ja zaklepuję kolejną militarną marynarkę taką jak ta bena i jakby sie znalazły to nie pogardziłabym tymi plimsoles w kwiaty:(

Karolina pisze...

Kurczę, ale cudeńka!!! Żałuję, że nie mogłam być, bo już wypatrzyłam kilka obłędnych rzeczy:) Przy okazji mam pytanie- czy po otwarciu sklepu, przewidujesz również sprzedaz internetową?

Gawełek pisze...

ooo i nawet znalazłam się na blogu :)

Najlepsze było siedzenie na balkonie w kąciku :D

Hannah is Narnia's Closet pisze...

my friend is leaving for krakow this saturday! we did a student exchange thing at school - basically three polish kids came here for the past month and lived with students, now those students are going to poland to live with the students who stayed with them.

i'd realy appreciate a list of places that my friend must go while in krakow! food, stores, anything!! i'm sure she'd love it!

Ewa pisze...

Łeee... a ja w Krakowie będę w ten weekend... Szkoda, że w P-niu nie ma takich fajnych inicjatyw :/ Pozdrawiam :)

la_comadreja_roja pisze...

gratuluję!! idealnie to wygląda, żałuję, że mnie nie było, ale czekam na następne okazje!

Leni pisze...

Cudownie!!!!!!!! szkoda ze ja tak daleko mieszkam!!!!

Bianca and Isabella pisze...

SHOES + PEOPLE + CLOTHES = LOVE
XX

THE CRUMPET GIRLS
HTTP://CRUMPETSANDT.BLOGSPOT.COM

MM CRUNK pisze...

Wow, I would really love to shop there one day. Too bad I live in California ):

Francais pisze...

Szkoda, że mnie tam nie było :-)

Francais pisze...

Szkoda, że mnie tam nie było :-)

naćpana markerem pisze...

Jestem mega zadowolona ze zdobyczy. Pomysł rewelacyjny czekam na następne dni rozpusty :)

ps. masz pozdrowienia od mojego faceta z którego tak się śmiałaś ;P

Denise pisze...

i love vintage! you're doing the right thing of opening one someday! and am sure it's gonna be a success!

have a lovely day!

lilustyle pisze...

muszę przyznać,że to była prawdziwa kopalnia skarbów! :)

zulka pisze...

Gratuluję pomysłu i sukcesu!! Żałuję ,że nie mogłam przyjechać :(((

Abbey at MilkChildren pisze...

Ohmygosh! this is wonderful!


GOODLUCK ;D

Podszewka pisze...

Świetnie ;-) Gratuluję !!! A koleżanka szczęściara upewniła mnie w tym, że już teraz chce taki tatuaż....bo za długo zwlekam ;-) Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Swietny pomysl, Alice! Szkoda, ze ja mieszkam 1200 km od Krakowa ...

venila kostis pisze...

szaleństwo! uwielbiam ludzi z pasją.

Kwiecista Szafa pisze...

świetne pomysł i dostrzegam nawet na zdjęciach fajne rzeczy :))

FashionMellow pisze...

Swietny pomysł!
Szkoda ,ze nie miszkam w Krakowie :(

Emilia pisze...

gratulacje!!! zaluje, ze w trojmiascie nie ma czegos takiego

Ula pisze...

aaaa czyli wyy to organizowaliscie, tego nie wiedzialam:))). W kazdym razie super pomysl i gdybym byla w Krakowie to wybralabym się na pewno!
Zycze tez powodzenia ze stworzeniem prawdziwego vintage shopu mysle, ze z twoim gustem, popularnoscia w sieci i pomocą znajomych ten sklep może odniesc niezly sukces!:)

Tereza Š. pisze...

ooh, I wish I was there :)..it looks like great event

Anonimowy pisze...

super pomysl! chcialam nawet wpasc do krakowa, ale się rozchorowalam. mam nadzieje, ze bedzie wiecej takich akcji w przyszlosci. w warszawie tez sa takie inicjatywy, ale malo osob o nich wie i trzeba dobrze poszukac.

monic pisze...

tak, to był naprawdę świetny pomysł. piękne rzeczy, a do tego fachowa obsługa :PP bardzo pozytywnie ;D

miku pisze...

świetny pomysł szkoda że krk tak daleko od warszawy

haneczkowo pisze...

Ile trzeba odwagi żeby coś takiego zorganizować! Cudownie! Marynarka Bena.. wrrr..

marcepanowa pisze...

Postanowiłam napisac dłuższą recenzje ; ) Na sukces projektu złożyło się kilka sprzyjających czynnikow : ) bo oprocz sztywnych, niezależnych od organizatorow należy zaliczyć również piękną pogodę zachęcającą do spacerów w poszukiwaniu inspiracji ; ) Ja, Krakowianka, odrobinę pobłądziłam. Ulica Wrzesińska dla tych, którzy kierują się od centrum jest nieco schowana. Ale podwórko już znajome (ze zdjęć), no i jest gdzie zaparkować rower ; ) potem skrzypiące schody i niesamowita zewnętrzna klatka schodowa.
Wreszcie sklep: dużo rzeczy, mnóstwo kolorów i wzorów, akcesoria, buty, torebki, skórzane krawaty (śledzie!), apaszki, a nawet biżuteria. Ponadto fantastyczne, archiwalne wydania magazynów modowych. Jeśli miałabym coś wyróżnić, to sukienki – ogromny wybór fasonów i materiałów. Ja kupiłam dużą apaszkę w stylu hermesowskim, z której jestem bardzo zadowolona: czarna ze złotymi łańcuchami.
Nie miałam za dużo czasu, by przejrzeć wszystko. Mam nadzieję, że (na razie partyzancki) Vintage Shop zostanie otwarty, bo ogromną zaletą tego miejsca było to, że można było spotkać ludzi o podobnych do siebie – mających świra na punkcie mody :>

Martyna tasteofvogue.com pisze...

musieliście długo składować te rzeczy..
Super zdjęcia-marynarki,buty w kwiaty sa cudowne..

fisza pisze...

wymiatacie. zachwycacie mnie za kazdym razem, jestescie przykladem na to jak spelniac swoje marzenia.

Alice Point pisze...

Ola: Kraków to zdecydowanie najfajniejsze polskie miasto. W każdym razie moje ulubione!:)

ragandbones: cieszę się, że jesteś zadowolony z marynary. Szkoda, że nie wpadłeś osobiście. :)

pani mruk: sory no;)

jó: my też chcemy więcej i częście! Dlatego będziemy robili wszystko co w naszej mocy, żeby tak było:)

inu: na pewno niedługo. Damy znać!:)

Karolina: w pierwszej kolejności chcemy się skupić na normalnej sprzedaży na miejscu.

naćpana markerem: ja się śmiałam? eee...;P? Dziękuje za pozdrowienia;)

Podszewka: tatuaż Wójta - nutki na stopie naprawde daje rade! Szczególnie fajnie będzie wyglądał latem, kiedy się odkrywa stopy:)

monic: cieszę się, że Wam się podobało:)

marcepanowa: bardzo dziękuje za długą recenzję i miłe słowa:) Szkoda, że się nie ujawniłaś i nie zamieniłyśmy słowa.

Estera pisze...

Jak zaluje, ze nie moglysmy byc.. widze na tych zdjeciach tyle swietnych rzeczy, ze pozostaje mi isc i powiesic się na gumce od majtek.. ;-)

Nightmarecath pisze...

hah jestem szczęśćiarą której udało się tam być. :D
świetny pomysł z tym Vintage Days! : )
otwórzcie sklep w krk. <3
[trochę żałuję, że nie kupiłam tego żakietu czerwonego ze złotymi serduszkami, no ale cóż..]
pozdrawiam,
[koleżanka z wadowic. ^^]

Nightmarecath pisze...

hah jestem szczęśćiarą której udało się tam być. :D
świetny pomysł z tym Vintage Days! : )
otwórzcie sklep w krk. <3
[trochę żałuję, że nie kupiłam tego żakietu czerwonego ze złotymi serduszkami, no ale cóż..]
pozdrawiam,
[koleżanka z wadowic. ^^]

Anonimowy pisze...

szkoda, że nie znam nikogo takiego jak ty w warszawie...
oj wart by było :(
zazdroszczę Krakowa
karolayna

anio pisze...

Ze zdjęć wynika, że było fantastycznie, czemu trudno się dziwić- organizatorzy czują klimat co tez wynika ze zdjęć jak i z Twojego bloga :)).
mogłabyś napisać na jakiej zasadzie to się odbywało? Jestem bardzo ciekawa

monika pisze...

Wchodzac na 2(a moze trzecie?) piętro czułam, ze moje 10pln(ostatnie, bo przeciez koniec miesiaca byl!), ktore dzierze w swej jakze 'pojemnej' torebce...
...ze moge sobie wytrzec nimi nos.
Tyle cudownych rzeczy sie widzialo, dotykalo, a potem z miną zbitego psa opuszczalo Wrzesinska 8.
No, ale chusta w trzy tyrysy zakupiona! a i reszte Panna Marika dała. Juz ją intensywnie eksploatuje. Cudowna!
Czyli jaki z tego morał?
Umiem oszczędzać na kaszy gryczanej?
A moze następnym razem Kochana Mama przesle chociaz 10,50zl?

(ps. dlaczego pod Vintage Shopem powiesil sie gołab? widzial ktos?)

BEGUS AND SANDRUS pisze...

Hi Alice!First time I writte you, actually we are new in this world...but we know you long time ago...you are different...thats the reason we always visit your blog looking for something new and fresh as you!! Visit our blog...we are working on it...speak to you soon!

mrowcia pisze...

było super, pozdrawiam.. i czekam na więcej ;-)

fashion is my husband pisze...

świetna inicjatywa!
a buty koleżanki szczęściary idealne;)

mihal pisze...

przydałoby się lustro w przebieralni,a poza tym super.

MAGDArling pisze...

ach oby więcej takich akcji;d szkoda, że mnie tam nie było;( ale za daleko mam;/
xoxo

Ella pisze...

lovely polaroid photos!
new shoes always make me happy :)

Emily pisze...

O matko, dlaczego ja mam tak daleko do Krakowa i dlaczego tam nie mieszkam? Te buty, chustki wszystko cudowne. A może tak wystawicie coś na allegro / :)

Shopaholic pisze...

Zapraszamy do Łodzi! ;)

Gia Illusion pisze...

Fajnie byłoby, gdyby ten projekt odbywał się co roku. Dzięki Wam niedługo Kraków stanie się stolicą mody z prawdziwego zdarzenia.

Anonimowy pisze...

znasz tego Bena?cudowny!!! zresztą jak Ty, ubrania i cały projekt :)

MyMoonDay pisze...

i want to go ther :(
i have to tell you that you have
amazing blog,and that every week you look beautiful

Victoria-H pisze...

Great polaroids :D

yiqin; pisze...

OMG what the twimns are wearing is so cool!!! I love ALL the shoes too!

Anonimowy pisze...

Świetny pomysł:) aż żałuję że mnie tam nie było. może następnym razem Warszawa;)

Kokoniasta pisze...

podpis pierwszego zdjecia "new shoes" Paolo Nutini on jest mega fajny posłuchajcie go keidys
szkoda ze ja dopiero dzisiaj wieczorem jade do krakowa pomysł super szkoda ze w warszawie nikt tego nie zrobi:(

Pomysłodajnia pisze...

Mam nadzieję,że kiedyś na taką akcję sie załapię.;)

clémence pisze...

I love this atmosphere!
and those "flowery" shoes....

conceptOrchid pisze...

świetna inicjatywa, modowi aktywiści bardzo potrzebni :P

Selia pisze...

Wszyscy żałują teraz, że nie mieszkają w Krakowie :). Na pewno tylko o to chodziło, żeby wywołać stany depresyjne u blogerek, że to tak daleko. Mimimi

girlwithapearl.getphoto.pl pisze...

A pal licho marynarkę Bena ;P Skupmy się na Benie ;)

Anonimowy pisze...

A ja nic nie wiedziałam!!!!!mam nadzieje ze wkrótce będzie powtórka :)

AlicePleasance pisze...

Eye candies! I bet I would have loved everything's on the racks :-)

Po prostu Stefan pisze...

Dobra opcja :)

Peace!

Juliet pisze...

byłam, widziałam, zakupiłam:) strasznie fajne no i oczywiście miejsce było genialne, choć z początku byłam przerażona bo nie wiedziałam gdzie idę. Ktoś tu o gołębiu pisał, też zauważyłam. Planujecie jeszcze coś takiego?:)

The Shady Greys pisze...

what a wonderful idea! I may use your idea for a NY gorilla branch!

T pisze...

It looks really awesome! Good look on the dream

Vicky pisze...

Those are some pretty awesome plimsolls!

uggboots pisze...

This article writes of too like, the author was to have too much just.Thank author sharing.At this is once!
UGG boots
sheepskin boots