
Już 10 kwietnia pojawi się w sklepach H&M gorąco oczekiwana kolekcja Tribute to MARIMEKKO. To fiński dom mody powstały w latach 50-tych. Sławę zyskał dzięki Jackie Kennedy, która pokazywała się w ubraniach Marimekko podczas kampanii prezydenckiej swojego męża w 1960 roku.
Kolekcja w stylu retro, będzie bazowała na charakterystycznych wzorach Marimekko. To połączenie futuryzmu lat 50., pop-artu lat 60. i wolności lat 70-tych. Kolekcja obejmie dział dla kobiet, dział męski, dział dla dzieci oraz akcesoria.
Nie wiem jak Wy, ale ja jako zaślepiona fanka H&M czekam na nią z niecierpliwością. Część kolekcji jest już do obejrzenia w Internecie, chociażby tu. Ale co innego widzieć na ekranie, a co innego zobaczyć na żywo, dotknąć materiału, czy przymierzyć. To kolejna kolekcja H&M firmowana wielkim nazwiskiem (wcześniej sygnowane m.in. przez: Victor&Rolf’a , Kylie Minogue czy Roberto Cavali’ego) . Czy ta odniesie sukces, czy będzie nietrafiona… ? Zobaczymy. Mi się osobiście podoba. Myślę, że będzie nie tylko ładna, ale też praktyczna, wygodna i na każdą kieszeń. Jeśli nie zostanie wykupiona już pierwszego dnia, chętnie coś z niej upoluje. Jak na razie zapatruje się na czarno-białe bikini i wąską, rozpinaną sukienkę na grubych ramiączkach.
A jakie są Wasze opinie…?


19 komentarze:
h&m kocham i wpadam w istny szał, gdy tylko w sklepie tym się znajdę, co codziennie się nie zdarza bo do najbliższego mam 100km :)
a co do ramoneski to kupiłam ją na zimowych przecenach, było tylko kilka sztuk, najwiecej widziałam, o ile jestes z warszawy, w galerii mokotów. kosztowała czterdzieści kilka złotych :) przeceniona siedemdziesiąt % :)
Ja czaję się na którąś długą sukienkę... Pewnie nic z tego nie będzie, ale pomarzyć zawsze można :)
fanką h&m nie jest, ale to może dlatego, że nie mam zbyt częstego kontaktu z tą marką. choćto i dobrze, przynajmniej nie ma masy klonów w moim mieście :]
a z tej kolekcji spodobało mi się kilka rzeczy. zapowiada się lepiej od cavaliego, który jak dla mnie był sporym rozczarowaniem.
Lubię ich psychodeliczne, geometryczne wzory i świeże kolory, ale nie wiem, czy znajdę coś dla siebie- te wzory są dość powiększające, a ja i bez nich nie jestem kruszynką.
Myślę, że Marimekko lepiej "zgra" się w sklepach z kolekcją H&M niż wspomniany wyżej Cavalli i jego "luksus dla mas"- czyli zrealizowane po raz kolejny projekty sprzed kilku lat. Nikt nie lubi odgrzewanych kotletów.
A Cavalli zaserwował tego kotleta nieświeżego.
Do Dulcynei: wydaje mi sie jednak, że ta kolekcja nie zostanie tak szybko wykupiona, jak to było np. w przypadku V&R. Ta chyba będzie bardziej masowa. Bardziej codzienna. Ja bym sie raczej nie stresowała ;)
Jeśli chodzi o mnie, to powiem tak : w każdej kolekcji (jak już się tak uprę) mogę zawsze coś dla siebie znaleźć nawet niewielki szczegół, choćby chustkę, ale jeśli chodzi o ogólne wrażenie to nie podoba mi się. Nie lubię typowo plażowych połączeń kolorystycznych czyli jaskrawy róż i pomarańcz itp. Jedyne co mogłabym założyć to ta długa sukienka w grochy brązowo-biało-pomarańczowe, chustka o tym samym deseniu i kolorach i tam jest jeszce taki T-shirt zgniłozielony z pomarańczową plamą pośrodku ale to tak jak mówię, na upartego. ;)
moim zdaniem ta kolekcja i sama idea jest oszałamiająca - mnie się wydaje, kochana Alicjo, że trafiłaś w dziesiątkę pokazując MARIMEKKO na swoim Alice Point!
po sezonie, gdzie najmodniejsze były szarość i czerń, te kolory mogą szokować - myślę, że to nie psychodelia, bardziej oszołomienie - miejską wiosną.
h&m to korporacja, odnosząca sukcesy marketingowe - MARIMEKKO jest pomysłem przede wszystkim na rynek Skandynawski. nasi bracia z Północy wprost uwielbiają te kolory, kroje i pomysły... HEL LOOKS będzie pełen MARIMEKKO, a i w naszym kraju ta idea się przyjmie.
trafia na podatny grunt - stałą klientelę h&M oraz aprobatę nas, środowiska fashion.
siła MARIMEKKO to sukienki i spódnice - są boskie, ożywiające... zwiewne i eleganckie jednocześnie. pozwalają się oderwać, a jednocześnie świetnie będą się komponować z miejską wiosenno-letnią scenerią.
dziewczęta - powinnyście się bić o te ubrania!
Do mnie zupełnie ta kolekcja nie trafia. Nie cierpię wielkich, kolorowych, geometrycznych wzorów, więc nie widzę tu absolutnie nic dla siebie. Ale jakoś specjalnie mnie to nie smuci, bo w H&M i tak zawsze coś fajnego wynajdę, jak nie z tej kolekcji, to z innej ;)
szczerze - trzeba funkcjonować w modowej próżni albo jakimś zaślepieniu, żeby nie dostrzegać genialności MARIMEKKO - prostoty, nienachalności, niebanalności i bezpretensjonalności tych projektów.
nie chcę się popisywać, ale bardzo podobne rozwiązania, pomysły, kolorystyki i nawiązania do epok 50'/60' są ewidentne... nazwiska i marki mogą paść konkretne...
a z drugiej strony - kiedy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia ubrań MARIMEKKO, w pełni zdałem sobie sprawę z dwubiegunowości funkcjonującej w świecie mody dla zwykłych ludzi: wpływy wielkich domów mody i znanych marek, a z drugiej strony inspiracja głosem ulicy - streetfashion i specyficznym recyklingiem, czyli lumpeksiarskim szperactwem... niektóre z tych ubrań wyglądają nieco, jak wyciągnięte ze szmateksu (jestem w błędzie?).
a tak naprawdę - kroje i wzory są klasyczne, żadnych rewolucji czy innowacji. nosicie podobne ubrania i co roku podobne pojawiają się w sklepach! kolory i ornamenty to mieszanka trendów z ostatnich sezonów... wszystko jest świetnie zgrane, przemyślane i połączone.
zastanawiają mnie i wzbudzają moje obawy tylko materiały - jest to, niestety, słaba strona h&m...
wątpiące dziewczęta odsyłam do tego, co promowała w zeszłych latach Rachel Zoe oraz do tego, co wkładały na siebie siostry Olsen, Paris Hilton i w szczególności - Nicole Riechie...
lekki opór będzie zrozumiały - nie wszyscy dobrze wyglądają w tego typu ubraniach. dobranie, a właściwie dokupienie (po pełnym czerni, szarości, brązów sezonie...) odpowiednich dodatków może sprawić trudności.
MARIMEKKO z pewnością jest propozycją dla najodważniejszych i najrozważniejszych.
no i jeszcze inna ważna sprawa: nie wszystkie fasony z tej kolekcji nadają się dla każdego. Długie sukienki - zresztą bardzo modne w tym sezonie - korzystne tylko dla wysokich dziewczyn. Wąskie sukienki - tylko dla szczupłych. Tak jak napisała Gabba wzory powiększają, więc to też wyklucza osoby o większych rozmiarach. Co pozostaje: luźno opadające tuniki, kapelusze i akcesoria...;) Aha, dla mnie bardzo zachwycajce są stroje kąpielowe: zarówno bikini, jak napisałam w artykule, jak i jednoczęściowe w stylu retro. No no, już sie nie moge doczekać!
Nie jestem szczególnie zachwycona tą kolekcją, ale są elemnety, które przypadły mi do gustu. Zwłaszcza kostiumy kąpielowe, bardzo podoba mi się ich krój. Dobrze, że powoli kończy sie era bikini (no może nie kończy, ale przynajmniej znajdę w sklepach coś dla siebie).
Nieźle wyglądają też trapezowe tuniko-sukienki i... odzież dla dzieci, jest powalająca!
oj chyba tez sie skusze :)
vintage-project.blog.pl
jak dla mnie zupełnie "nie h&m-owa", ale tuniki dają radę
widziałam te ubrania w showroomie i o ile niektóre są świetne (choć i tak nie na moją sylwetkę), to inne uważam za aż za bardzo przywołujące styl lat minionych. Jest tam np. zestaw bluzeczka w kształcie trapezu, bez rękawów, za to z małym białym 'śliniaczkiem' z dużymi guzikami + spodnie rybaczki. Wyglądało jak żywcem wyjęte z przełomu lat 60. i 70., ale stanowczo nie z tego nurtu, który by mi się podobał :)
W kolekcji urzekło mnie za to, że zaprojektowali też ubranka dla niemowlaków w tych samych wzorach co duże dla mam - to strasznie słodkie :)
no i spódnice 7/8, które od razu skojarzyły mi sie z Pradą (może dlatego, że akurat były w granatowo-ochrowej kolorystyce)
A ja jestem ciekawa tej kolekcji. Nie jestem fanem wielkich wzorów, ale lubię takie afrykanskie kroje. Zobaczymy.
czekam na twoje nastepne kolekcje ciuchów..super obraz w tle z tymi ustami:)twoje dzielo??
A ja tak sobie myślę, że nie rozumiem o czym piszesz Ala. :) Mogę tylko stwierdzić, że stronka bardzo miła dla oka i realizuje ciekawy pomysł. Będę się przyglądał kolejnym kompozycjom z Twojej szafy. ;)
Michale. Bardzo dziękuje za miłe słowa. To nic złego, że nie rozumiesz o czym pisze. Właśnie m.in. dlatego stworzyłam tego bloga - aby osoby które się na modzie nie znają i jej nie rozumieją mogły się mniej więcej orientować "co w trawie piszczy". Mam nadzieje, że będe w stanie Ciebie i inne takie Osoby zainteresować, a być może zafascynować modą :)
Oj, dobrze, ze mi przypomnialas. Marimekko mnie bardzo interesuje, znacznie bardziej niz kolekcje poprzednich designerow :) Musze sie przyjrzec propozycjom.
Prześlij komentarz