sobota, 22 marzec 2008

Dziewczyna Motocyklisty

Czarna skóra zawsze będzie mi się kojarzyć z motocyklistą. Takim z prawdziwego zdarzenia, na Harley’u. Mój strój składa się ze słodkiej spódniczki, grzecznej białej koszuli ze stójką w stylu wiktoriańskim. Ale to właśnie kurtka pilotka nadaje całości charakteru. Bez z niej nie byłoby „tego” efektu. Do tego jeszcze mała inspiracja Japonią – „bobek” na czubku głowy;) Ohhh, jak ja kocham ten japoński streetfashion style!
Ps. Pewnie niektóre z Was czują już przesyt kurteczkami ze skóry, bo są w każdym sklepie, wiele osób w nich chodzi. Więc moja rada dla tych, które mają w planach zakup pilotki: wybierzcie wersję z asymetrycznym suwakiem z przodu, bez ściągacza na dole i rękawach – jest według mnie bardziej oryginalna i mniej spotykana na ulicy niż ta klasyczna.




kurtka – H&M
koszula – Reserved
spódniczka – mój projekt
buty – Bershka
torebka – szafa Babci

8 komentarze:

Tommi Heyduk pisze...

Kochana! Wyglądasz jak zawsze wspaniale - nie mogę być obiektywny, bo Cię uwielbiam i jesteśmy wspólnikami w biznesie, ale jedno mogę napisać: jest zajebiście!

Gabba pisze...

Nie mam się do czego przyczepić, wszystko jest super dograne.
Chociaż, mam- dlaczego nie chodzisz tak ubrana do szkoły? :P
Co do tej kurtki- chodzi Ci o ramoneskę?

Paulina pisze...

zapowiada sie fajnie, mam nadzieje, ze nie zabraknie Ci inwencji.

co do kurtki - podobnie jak Gabba tez mam wrazenie, ze chodzi Ci o ramoneske. Z tym ze ja uwazam, ze taka klasyczna pilotka latwiej wpasuje sie do garderoby - latwiej ja zestawiac, za rok-dwa nadal bedzie mozna ja nosic bez poczucia, ze jest niemodna, etc.

Fred The Mole pisze...

Nice look !
Hi from Paris !
Your blog is great !
Have a look at :
http://easyfashion.blogspot.com/
I would be glad to have your point of view …

Many Thankx

Fred the Mole

mariola pisze...

Alice, zawodowa kurtka!!

jakubowa pisze...

zestawienie, moim zdaniem, idealne.

styledigger pisze...

Świetne zestawienie- spódnica w najmodniejszym fasonie i w dodatku w mające wielki come back groszki ( o ile dobrze widzę), i to w tym wydaniu, w którym je akceptuję i lubię- broń Boże oklepane czerwono-białe na butach, brrr...Do tego koszulka z kokarda pod szyją (uwielbiam!) i kurtka, która, jak sama napisałaś, nadaje całości charakteru- takie "dirty fifties". Luv it.

Sassy pisze...

Cute skirt!