wtorek, 3 listopada 2009

Ah, yes, this is Jimi talkin' to you


Nie wiem jak mogłam kiedykolwiek powiedzieć albo napisać, że lubię jesień. Bo teraz się to diametralnie zmieniło. Denerwuje mnie zimno, brak słońca (ok, dzisiaj wyjątkowo świeciło, ale to rzadkość) i nawet unoszący się wszędzie zapach liści. Codziennie rano staczam wewnętrzną walkę z samą sobą: czy ubrać się ciepło i wygodnie, czy raczej lekko, nieadekwatnie do pogody, ale za to ładnie i tak jak mi się podoba. Wychodzi różnie. Radzę sobie z zimnem własnymi sposobami, np. do półbutów albo botków wkładam wełniane wkładki i jest mi prawie tak ciepło jakbym chodziła w butach emu. A wspominając o butach, nowych butach, bardzo dziękuje Arecie za pomoc w ich zakupie i wysłaniu ich do mnie aż dwa razy ( za pierwszym razem z powodu własnego roztrzepania podałam zły adres) :)

ENGLISH: I don't know how I could ever have said that I like autumn. Now I hate autumn. I mean: low temperatures, cold wind everywhere I go, no sun, and even the smell of dying leaves... Every morning I'm torn between the options: should I wear thick clothes that will surely keep me warm, or rather a light but weather-inadequate style that is pretty and that I like? The choice comes out differently. P.S.: Today I'm wearing my brand new shoes, and I want to thank Areta for helping me buying them!




fot. Magdalena

jacket - Vero Moda
knitted sweater - vintage
jeans, bag - Zara
faux fur collar, boots - H&M

"Królowie z Dogtown" to ostatnio mój superulubiony film. Jeśli lubicie klimaty deskorolkowe, słoneczną Californię i przystojnych skater'ów, to bardzo ale to bardzo polecam:) Soundtrack z filmu też jest genialny.

Lords of Dogtown - this has recently been my favorite movie, I watch it every night before I go to sleep. I recommend it to those of you who like skateboarding, sunny California and cute skater boys. The soundtrack of the movie is great as well.









czwartek, 29 października 2009

Always take the weather with you


W zeszłą sobotę pożyczyłam na tydzień od siostry tą oto marynarkę. Jest bardzo wygodna, bo uszyta z bawełny i o dziwo uniwersalna. Pasuje do większości ubrań, w których aktualnie chodzę, czyli przeważnie wąskich spódniczek i sukienek, ewentualnie dżinsów. To też (niedobrze) świadczy o tym, że większość rzeczy w mojej szafie (mam na myśli ubrania jesienno-zimowe) jest ciemna i jednolita. I nad tym będe musiała w najbliższym czasie "popracować".

Minął tydzien, jutro wracam na parę dni do Bielska i marynarka niestety wraca razem zemną. Tak to jest jak się dzieli ubrania z siostrą, z którą się nie mieszka razem.

ENGLISH: I borrowed this jacket from my sister for a week last Sunday. It turned out to be very comfortable, because it is made of cotton and, strangely enough, suitable in every situation - matching the clothes I'm wearing currently. It also means that my autumn and winter clothes are rather dark and monotonous in a way. I think I must work on that;)

PS: One week has passed. Tomorrow I am going back to my home town for a couple of days (we have a holiday in Poland this weekend) so I need to give the jacket back to my sister. When you and your sister share clothes (and don't share a flat), it's always like this;)




fot. Magdalena

jacket, dress - H&M
tights - oysho
watch - a gift

sobota, 24 października 2009

What it feels like for a girl


Strój z poprzednich zdjęć wygląda w całości właśnie tak. Spodnie we wzór miały mieć swoją premierę już wcześniej, przy okazji balmain'owskiej marynarki i przy okazji frędzlowego t-shirtu. Ostatecznie dopiero dzisiaj ujrzały światło blogowe, w zestawie z czarną marynarką, t-shirtem z Madonną i już nie tak nową torbą z Zary. Dzięki temu strój nabiera trochę rockowego charakteru (pomimo, że Madonna to królowa popu a nie rocka ). Aha, była jeszcze czwarta wersja zakomponowania spodni z cekinowym kardiganem, ale ostatecznie w wersji blogowo-oficjalnej pozostała marynarka:) Jedno jest pewne, spodnie w mocny wzór, które z pozoru trudno jest dopasować z resztą stroju, można nosić prawie do wszystkiego.

ENGLISH: Have a look at this outfit, consisting of items from previous photos. I wanted to show this pair of trousers earlier, together with the this jacket and fringy t-shirt. Only today they come with the black jacket, Madonna T-shirt and this (not quite new) Zara bag. So it is a rock style outfit in a way (despite the fact that Madonna is the Queen of Pop, and not the Queen of Rock). Oh, there was a fourth version: the trousers plus a sequin cardigan, but the final, official version is the one with the jacket:) One thing is certain: trousers with pattern, seemingly not matching other clothes, can be worn with everything.





fot. Magdalena

trousers - second hand
t-shirt, jacket - H&M
bag - Zara
boots - Prima Moda

MUSIC: Madonna - What it feels like for a girl

wtorek, 20 października 2009

Cracow


Dzisiejszy post mniej modowy a bardziej krakowski. Odwiedziła mnie niedawno moja siostra (swoją drogą to jedyna osoba jaką znam, która uwielbia (!) jeździć PKSami drogą Bielsko-Kraków. Czy jest ktoś jeszcze?;)). Jak zwykle poszwendałyśmy się trochę po mieście, zrobiłyśmy zdjęcia outfitowe na bloga i ogólnie spędziłyśmy miło czas. Muszę powiedzieć, że miejsca z poniższych zdjęć są dla mnie sentymentalne. Mimo, że mijam je codziennie w pośpiechu idąc na zajęcia, patrzę na nie z przyjemnością i nastrajają mnie pozytywnie do życia. Kraków to naprawde magiczne miasto.

ENGLISH: My beloved sister Magda visited me recently. (I live and study in Cracow and she still lives in our home town in southern Poland.) We had a great time together, strolling along and taking pictures. You can actually see some of the nice places in Cracow I pass every day on my way to university. I consider myself lucky and privileged to have my classes in the very heart of Cracow.



fot. Magdalena & me

Ps. And we have been listening to this song round the clock lately:

czwartek, 15 października 2009

Leather dress


Noszenie skóry na gołe ciało, jak w tym sezonie proponują projektanci, nie należy do rzeczy najprzyjemniejszych. Bawełniana bluzka pod spodem rozwiązuje ten problem i przy okazji przełamuje troche wulgarny (dla niektórych) charakter skórzanej mini sukienki. W efekcie strój wygląda dziewczęco, w sam raz do codziennego chodzenia. Ps. Nie o taką - mroźną i zasypaną śniegiem jesień mi chodziło...

ENGLISH: Well, I’m not very fond of wearing leather on naked skin as suggested by some fashion designers. A cotton blouse underneath will help. It also makes your leather mini dress look more girlish. PS: We’re in the middle of October and have snow in Poland. It’s not the kind of autumn I wanted…

MUSIC: Neil Young - Old man (btw. Lords of Dogtown is a great movie!)







fot. Magdalena

dress - H&M

sobota, 10 października 2009

Knitted sweater


Jak nie trudno zauważyć jestem zwolenniczką noszenia widocznych skarpetek do strojów. Po pierwsze ze względów estetycznych, a po drugie dlatego, że jest to bardzo wygodne. Dzisiaj w ramach eksperymentu ubrałam długie, grube zakolanówki. Najlepiej wyglądają w połączeniu z subtelnymi sandałami, bo w przypadku botków albo połbutów bardzo skracają nogi. Takie kontrasty w ubiorze jak sandały plus grube pończochy nie są już niczym szokującym, ale kwestia praktyczności dalej pozostaje wątpliwa.

Ps. Ostatnio bardzo przypadły mi do gustu swetry robione drutach albo na szydełku, tym razem z cienkim splotem, ażurowe i lekko prześwitujące. Żałuje, że tak jak moja Babcia nie miałam w szkole obowiązkowego przedmiotu z robótek ręcznych.

ENGLISH: By now you've surely figured out that I'm a big fan of wearing socksvisibly to various outfits. Today, as a little experiment, I'm wearing long grey overknee socks. They look best when combined with fine sandals, because when wearing them with boots they visually shorten the legs. Such contrasts in clothing style, like sandals plus thick tights, are nothing spectacular in the realm of fashion anymore, but whether they are practical - this question is still unresolved. P.S.: I bought this knitted sweater in Zara a few days ago. I regret that I've never learned how to knit, but maybe I will some day, because as you can see here it doesn't seem to be that complicated.



fot. Magdalena

sweater - Zara
dress - Zara
shoes, bag - Zara
overknee socks - H&M

poniedziałek, 5 października 2009

Boho


Już od dawna planowałam kupić sukienke w stylu boho. Właściwie co sezon projektanci w swoich kolekcjach nawiązują do tego stylu, co oznacza, że jest on ponadczasowy i po prostu ładny. W końcu znalazłam sukienkę, w której spodobał mi się fason, wzór i kolorostyka. Kupiłam ją kilka dni temu, a dalej się nią zachwycam (zazwyczaj szczęście po zakupie jakiegoś ubrania mija mi następnego dnia). Od dawna szukałam również czarnej większej torby, takiej, która będzie pasować do wszystkiego i pomieści książki. Udało mi się taką znaleźć w Zarze. To jedyny sklep sieciowy w Polsce, w którym torebki chociaż trochę przypominają te droższe od projektantów. Ps. Nakrycie głowy może naprawdę bardzo zmienić charakter stroju. Dlatego myślę, że warto je nosić. Tak ten strój wygląda bez beretu.

ENGLISH: Today a few brand new things. First, boho style dress that I‘ve been planning to buy for a long time. In fact the designers allude to this style every season in their fashion collections which means it’s everlasting and simply nice. At last, I’ve found the dress in which I like either cut, pattern and colour. Second new thing is the black bag that will match all my clothes and will cram all my stuff. And last, the new beanie. The headgear can significantly change the character of the whole outfit and that’s why I think it’s worth wearing. See how it looks without a hat.



fot. Magdalena

dress, bag - Zara
cardigan - Cubus
beanie hat - H&M
boots - Prima Moda

sobota, 3 października 2009

Pure


Dzisiejsze zdjęcia w wersji (ostatnio bardzo modne słowo) saute. Bez grama makijażu. Nie raz zdarza mi się wyjść z domu bez makijażu czy to z powodu braku czasu, czy też z powodu ogólnego porannego kryzysu. Proszę się więc nie zdziwić, jak kiedyś przez przypadek natkniecie się na mnie na ulicy, bo mogę właśnie tak wyglądać;) Ps. Kremowa ramoneska to mój zakup numer jeden tegorocznych, letnich wyprzedaży. Została przeceniona o 70% - a myślałam, że takie przeceny w Zarze nie istnieją. Natomiast botki z Top Shopa okazały sie najwygodniejszymi butami w mojej szafie i nie wyobrażam sobie bez nich życia.

ENGLISH: Today some pictures from my last walk by the lake. Wearing comfortable clothes and no make-up. Believe it or not, it happens to me not so rarely;) When I wake up late and must hurry - I don't have time for make up. And in consequence I look like this. Ps. My Top Shop boots are the most comfortable shoes in my closet. I can't imagine life without them.



fot. Magdalena

leather jacket - Zara
t-shirt - Zara
leggins - H&M
boots - Top Shop

Jeszcze małe ogłoszenie: mam do sprzedania te oto białe oxfordy z TOP SHOPa, z nowej jesiennej kolekcji. Kupiłam je miesiąc temu, ubrałam dosłownie dwa razy i okazały się troszkę za duże. Szkoda, żeby się marnowały u mnie w szafie, dlatego szukam dla nich nowej właścicielki. Są w stanie idealnym, ślady użytkowania widoczne tylko na podeszwie. Rozmiar 36. Cena 190zł (cena sklepowa to 220zł). Więcej zdjęć tutaj. Jeśli chcesz stać się ich nową właścicielką pisz do mnie na maila alicepoint@o2.pl :)

ENGLISH: I've got one more announcement for you. I'm selling this lovely Top Shop studded brouges, size 36 (UK 3). I wore it only twice, so they are still like new (only slight traces of usage on the surface). They turned out to be too big for me, so I hope they will find a new owner:) More pictures here. I'll be selling them for 48 Euros (I bought for 50 Euros). Shipping price depends on country. If you're interested, contact me via email: alicepoint@o2.pl :)



wtorek, 29 września 2009

That's My Hood

Kurtki i inne okrycia wierzchnie to takie części garderoby (oprócz np. torebek), które rzadko kiedy mi się podobają. Większość wydaje mi się zwykła, zachowawcza i ogolnie taka "szaara". Z jednej strony to dobrze, bo jesienne okrycie wierzchnie ubieramy codziennie, więc powinno być uniwersalne. Ale z drugiej strony jest najbardziej widocznym elementem stroju. Z tego względu wolę jednak aby było nieklasyczne, żeby w ponury jesienny dzień nie wyglądać smutno i szaro. Podobają mi się np. wielkie kaptury, szerokie kołnierze, albo ciekawe faktury materiałów - te elementy sprawiają, że kurtka się wyróżnia. Ta rzuciła mi sie w oczy właśnie ze względu na wielki kaptur, który będzie zastępował nakrycie głowy i gruby splot materiału. Dzisiaj oprócz kurtki mam na sobie ulubioną pare dżinsów (najlepszy model spodni jaki w życiu miałam!), biały t-shirt i sandały, które pożyczyłam od Mamy.

ENGLISH: Jackets and coats with big hood are the best choice for the cold fall days. Hood can replace other headgear and it gives jacket a new shape. This time I mixed it with my favourite pair of jeans and simple t-shirt.


fot. Magdalena

jacket - H&M Trend
t-shirt - Zara
bag - vintage
jeans - Top Shop
shoes - Aldo

sobota, 26 września 2009

Another sunny day

Kilka dni temu doszły do mnie smutne wieści o tym, że dziewczyny z Vintage Hunters zamykają swój sklep. To jeden z pierwszych polskich internetowych vintage shopów, a mój ulubiony. Szkoda. Mam nadzieje, że dziewczyny dadzą o sobie jeszcze znak w świecie mody, bo są naprawdę świetne w tym co robią. Tymczasem chciałam Wam pokazać oldschoolową bluzę, którą pół roku temu dostałam w prezencie od Vintage Hunters. Bluza sprawdziła się w chłodne letnie wieczory i pewnie sprawdzi się w nachodzące jesienne chłodne dni. Miłego weekendu!:)

ENGLISH: I got this sweatshirt a couple of months ago from Vintage Hunters. It is one of the first Polish online vintage stores and it was my favourite. Today they close the store. That's bad news. Although you can still buy clothes there until today. Have a nice weekend:)


fot. Magdalena

poniedziałek, 21 września 2009

Green skirt

Kolorystyka drugiej jesiennej kampanii H&M bardzo przypadła mi do gustu. Dominują w niej barwy natury, głównie zielony, brązowy i rdzawo pomarańczowy. Do tego sesja zdjęciowa z przepiękną rudowłosą modelką Karen Elson i w efekcie trudno wyjść ze sklepu z pustymi rękami. Ta oto spódniczka (wprawdzie nie szmaragdowa) po pierwsze zaspokoiła moją potrzebę posiadania czegoś w kolorze zielonym, a po drugie stała się alternatywą dla obcisłych mini spódniczek, które ostatnio u mnie przeważały. Co więcej, aby była bardziej rozkloszowana ubrałam pod spód drugą spódniczkę. Tym sposobem ładnie trzyma kształt i nie opada. Ps. Jak przyjrzycie się dokładniej aktualnej witrynie sklepowej H&M, pod spódniczką manekina również można zobaczyć drugą warstwę i dodatkowo szary papier zwinięty w kulkę. Dzięki temu zwiększa się jej objętość, manekin przybiera nienaturalne, ale miłe dla oka proporcje, wszystko się pięknie prezentuje i kusi do zakupu. Mnie niestety skusiło;)

English: I like the colours of the H&M Fall 2009 Ad Campaign very much. And I loved the photo session with the red-haired beauty, Karen Elson. So I couldn't help buying a few items. Like this dark green skirt, because I really needed to wear something green. And besides, it's an alternative to my tight miniskirts, which I've been wearing a lot in the last few weeks.


fot. Magdalena

skirt, belt - H&M
cardigan - MANGO
bag, top - Zara
boots - Prima Moda
necklace - H&M